William Golding
Statek to świat w miniaturze. Poszczególne klasy społeczne są od siebie ściśle oddzielone:
hurtownie erotyczne erotyczne - angielski zwroty - Domki Darłowo „ (...) biała linia przy głównym maszcie oddziela nas od pospólstwa - marynarzy i imigrantów". Wysoko urodzony Talbot wnikliwie obserwuje pozostałych pasażerów. Jego spostrzeżenia są jednak nieco tendencyjne. Trudno mu wyzwolić się ze snobizmu i poczucia wyższości związanego z pochodzeniem społecznym. Narracja prowadzona jest jednak z zapałem, humorem i dystansem do samego siebie, co podnosi atrakcyjność powieści. Talbot opisuje na przykład siebie jako jednego z adoratorów panny Brocklebank. W opisach tych zalotów można wyczuć sporą dozę autoironii. Podczas miłosnego zbliżenia zakochanej pary w ciasnej kajucie „Półka z książkami przechyliła się. Moll Flanders spadła na podłogę, Gil Blas - na dziewczynę, zaś William Golding (w fotelu) z pięciorgiem innych laureatów nagrody Nobla z roku 1983. Przyznanie nagrody Goldingowi wzbudziło pewne wątpliwości, szczególnie iż nie doczekał się jej na przykład Graham Green. A Władca much ukazuje grupę młodych chłopców, którzy po przeżyciu katastrofy lotniczej, znaleźli się na bezludnej wyspie. Próby ustalenia hierarchii stosunków panujących w grupie owocują okrucieństwem, przemocą i chaosem. Medytacje cmentarne (wyd. Londyn, MDCCLX
Kwatery Gdańsk - - ) - na oboje". W powieści farsa przeplata się z dramatem. Nieszczęsny duchowny, Robert Colley, staje się obiektem prześladowań kapitana i załogi. Podczas obrzędów związanych z przekraczaniem równika, marynarze popełniają na nim zbiorowy gwałt. Ksiądz, nie mogąc znieść upokorzenia oraz niespodziewanego rozbudzenia nieuświadomionych dotąd skłonności homoseksualnych - umiera. Historia duchownego (oparta na autentycznym zdarzeniu) jest opowiadana zarówno przez Talbota, jak i przez samego Colley'a w nie wysłanym nigdy liście do siostry. Jawi się w nim jako człowiek samotny, pełen dobrych intencji, spragniony kontaktu z innymi. Grzechem niewybaczalnym jest jednak jego żałosna naiwność dotycząca zarówno siebie samego, jak innych. Chaos Podobnie jak we Władcy much, źródłem chaosu i zła są w powieści sami ludzie, jednak Rytuały morza kończą się w duchu nadziei na zmianę. Talbot czuje się współwinny śmierci Colley'a i zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele zła może spowodować pochopna ocena człowieka, oparta jedynie na pierwszym wrażeniu. Podczas podróży, dzięki obcowaniu ze współpasażerami, młodzieniec dowiaduje się wiele o sobie samym. Nowe doświadczenia pomagają mu zrozumieć i zobaczyć na własne oczy „ (...) to, co najpodlejsze pod słońcem". Książki Williama Goldinga cechuje wiarygodność postaci i świata przedstawionego. Autor miał niezwykłą zdolność wczuwania się w wymyśloną przez siebie rzeczywistość: „Po prostu jestem na pokładzie tego statku wraz ze wszystkimi jego pasażerami... Wyraźnie widzę ich twarze i dokładnie słyszę, co mówią. Mam wyraźne poczucie przynależności do ich świata." Gdy Talbot zachwyca się pełnią rzeczywistości, w której przyszło mu żyć na statku, wydaje się, iż przemawia przez niego sam autor: „Cóż za świat! Nie brakuje w nim konfliktów, narodzin, śmierci, miłości, zaręczyn, małżeństwa... Wszystkiego można zakosztować na tym niezwykłym okręcie!
masowa wysyłka sms | Gry java
Kolejne części: 11
| 12 | 13 |
14 | 15 |
16